Lakers i ich niedoskonałości. Te aspekty musi poprawić ekipa LeBrona

Los Angeles Lakers są jednym z faworytów do zdobycia mistrzowskiego tytułu w tym sezonie. Drużyna Lebrona Jamesa na tę chwilę zajmuje pierwsze miejsce w konferencji zachodniej. Jednak mimo imponującego bilansu nie jest to ekipa bez wad.

Wydawałoby się, że zespół, który wygrał 42 mecze na 54 rozegrane, jest pewniakiem do wystąpienia w finale NBA. Lakers idą przez sezon zasadniczy jak burza. Dzień po dniu dominują kolejnych rywali i praktycznie mogą być pewni przewagi parkietu przez całe playoffs po zachodniej stronie NBA.Czy zatem ich kibice mogą mieć wątpliwości, że ta drużyna jest zdolna zdobyć mistrzostwo?

Moim zdaniem jest kilka aspektów, które mogą być decydującą przeszkodą w osiągnięciu upragnionego celu.

Kto rezerwowym PG?

Pierwszym z nich jest brak odpowiedniego zmiennika dla Lebrona Jamesa na pozycji rozgrywającego. Zarówno Rajon Rondo, jak i Quinn Cook są na ten moment zbyt słabymi graczami, żeby stanowić o przewadze w potencjalnej serii playoffs.

Rondo jest kompletnie pozbawiony rzutu oraz nie jest już tym samym obrońcą, jakim był przed kontuzją kolana, odniesioną kilka lat temu. Natomiast Cook jest świetnym strzelcem, ale w obronie bywa ogrywany, jak małe dziecko.

Jak dobrze wiemy playoffs diametralnie różnią się od sezonu regularnego. Tam każdy przeciwnik ma dużo więcej czasu na przygotowanie odpowiedniego scautingu i taktyki. Dlatego jestem pewny, że obaj ci gracze będą stanowić duży problem, ponieważ są zbyt jednowymiarowi i rywale doskonale wyeksponują ich słabości.

Lakers próbowali namówić Darrena Collisona na powrót z emerytury. Niestety bezskutecznie. Jest to typ zawodnika, który rozwiązałby ich problemy na rozegraniu. Potrafi on kreować pozycje dla kolegów oraz samemu zdobywać punkty, a dodatkowo jest bardzo przyzwoitym obrońcą. Inaczej mówiąc, jest połączeniem najlepszych cech Rondo i Cooka.

Nie sądzę, żeby Jeziorowcy byli w stanie załatać tę dziurę.Rynek wolnych agentów jest w tym momencie bardzo ograniczony, a możliwość transferów zamknięta do 1 lipca. Jestem bardzo ciekaw, jak Frank Vogel poradzi sobie z tym problemem w najważniejszych meczach sezonu.

Optymalny skład

Następna kwestią spędzającą sen z powiek fanom Lakers jest ich skład w crunch time. Pewniakami są James, Davis i Green. Pytanie, kto powinien grać obok nich, kiedy ważą się losy spotkania?

Do tej pory, coach Vogel zwykle rezygnował z tradycyjnego ustawienia z klasycznym centrem i wystawiał na tej pozycji Davisa. O ile jest to świetne rozwiązanie w ataku, bo „the Brow” ma wtedy przewagę szybkości nad przeciwnikami, tak w obronie nie do końca się to sprawdza.

Lakers są wtedy pozbawieni gabarytów i nie dominują tak na tablicach, jak wtedy, gdy na parkiecie jest ktoś z dwójki Howard/ McGee. Davis aspiruje do nagrody obrońcy roku w tym sezonie, ale przeciwko takim graczom jak Jokić czy Gobert może mu zwyczajnie brakować warunków fizycznych, żeby ich skutecznie powstrzymywać.

Oczywiście wszystko zależy od odpowiednich matchupów w danym spotkaniu, ale zarówno Howard i McGee udowadniają w tym sezonie, że są niezwykle istotni dla tej drużyny i spokojnie mogą przebywać na boisku w końcówkach. Mimo że w ataku spacing z nimi jest trochę zaburzony, to jednak ich obecność w defensywie pod koszem jest nieoceniona.

Pozostaje, zatem jeszcze jedna pozycja do obsadzenia. Tutaj musi to być jakiś gracz obwodowy. Do tej pory nie wyklarował nam się żaden zawodnik,który oprócz liderów byłby pewną opcją w końcówkach spotkań.

Postawienie na Alexa Caruso wiąże się ze świetną defensywą,ale niestety też stwarza problemy w ofensywie. Jeśli Frank Vogel decydowałby się grać Howardem lub McGee w ostatnich minutach, to ten skład miałby poważne problemy z odpowiednim spacingiem, bo tylko Danny Green jest regularnym strzelcem.

Osobiście postawiłbym na Kentaviousa Caldwell Pope. Jest on graczem, który bardzo solidnie broni oraz ma skuteczny rzut za trzy punkty.Niestety nie jest przy tym aż tak regularny, jak życzyliby sobie sympatycy Lakers.Dlatego nie dziwią mnie plotki o potencjalnym zatrudnieniu JR Smitha.

Można się naśmiewać z jego dziwactw, ale mimo wszystko wielokrotnie udowadniał, że ręka mu nie drży w ważnych meczach oraz jego defensywa również stoi na wysokim poziomie. Nie będę zaskoczony, jeśli uda mu się wywalczyć miejsce w składzie i dostanie kontrakt do końca sezonu.

Podsumowanie

Problemy ze zbilansowaniem składu są głównymi czynnikami,które mogą spowodować brak tytułu w tym roku. Tutaj główną rolę będzie miał do odegrania trener Vogel. Jego decyzje, kogo w danym momencie wystawić na parkie będą kluczowe.

Wiadome jest, że Lebron James w playoffs będzie grał na swoim kosmicznym poziomie. Anthony Davis również poniżej pewnego pułapu nie zejdzie. Jednak to głębia składu i zawodnicy z drugiego rzędu zadecydują, czy tytuł trafi w ręce Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *