Zapowiedź: Początek drogi po obronę mistrzostwa?

Mistrzowie NBA rozpoczynają misję obrony tytułu od pojedynku z Brooklyn Nets. Na pierwszy rzut oka powinien być to jednostronny pojedynek, czy jednak faktycznie tak będzie?

Toronto Raptors zaprezentowali wyborną formę podczas meczów w Orlando (nie licząc meczu z Celtics) i wielu kibiców zaczęło się zastanawiać, czy to faktycznie możliwe, aby po stracie największej gwiazdy udało im się obronić tytuł mistrzowski.


Na ich drodze staje przetrzebiony kontuzjami i nieobecnościami najlepszych graczy zespół Brooklyn Nets, który o dziwo również gra bardzo skutecznie i wygrał aż 5 z 8 meczów, mimo że nikt nie dawał im na to najmniejszych szans. Ich bardzo dynamiczny i szybki styl gry, oparty w głównej mierze na grze 1 na 1 może niejednej drużynie przysporzyć sporych problemów. Jednak nie sądzę, aby byli w stanie realnie zagrozić mistrzom.


Kluczowy pojedynek:

Caris LeVert vs. OG Anunoby/ Norman Powell


Obwodowy Nets jest bez wątpienia ich aktualnie najlepszym zawodnikiem potrafiącym zdobywać punkty seriami. Jest też jednym z najlepszych w całej lidze, jeśli chodzi o grę 1 na 1. Także w dużej mierze od jego postawy w ataku będzie zależeć, czy Nets wyrwą jakikolwiek mecz z rąk Raptors.


Za jego krycie najprawdopodobniej odpowiedzialni będą Anunoby i Powell, czyli wyśmienici obrońcy, którzy mogą całkowicie wyłączyć go z gry. Jeśli ta sztuka powiedzie im się w każdym spotkaniu, to nie widzę najmniejszych szans na jakąkolwiek wygraną ekipy z Brooklynu.


As w talii:

Timothe Luwawu-Cabarrot


Młody Francuz podczas meczów w “bańce” udowodnił, że ma olbrzymi potencjał, zwłaszcza, jako strzelec dystansowy. Jeśli uda mu się wykorzystać szansę i będzie w stanie regularnie trafiać w każdym spotkaniu, to być może pomoże swojej drużynie odnieść jakieś niespodziewane zwycięstwo. Dodatkowo jest to dla niego niezwykła szansa, aby zabłysnąć na wielkiej scenie i zawalczyć o pewne miejsce w rotacji na przyszłe rozgrywki. Warto obserwować tego chłopaka, bo być może zaskoczy Raptors jakąś serią rzutów z dystansu, jak to zrobił w meczach z Blazers i Magic.


Typ:


Nie widzę tutaj możliwości, żeby mistrzowie czuli się zagrożeni. Tylko jakiś niesamowity mecz strzelecki całej ekipy Nets może spowodować wyrwanie jednego spotkania. Jeśli jednak Raptors zachowają dyscyplinę w obronie i zatrzymają grę w szybkim ataku Brooklynu oraz podejdą poważnie do każdego pojedynku, to nie widzę innej opcji niż sweep.


Toronto w 4.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *